Najnowsze wpisy, strona 6


Zapach deszczu
Autor: sarenka45
28 kwietnia 2009, 12:57

Wczoraj wieczorem zamiast zaplanowane dlugiej kapieli w wannie,siedzialam w altanie i zachwycalam sie zapachem deszczu.Spadl tak niespodziewanie i po dluzszym czasie.I tak jakos sie rozmazylam.Wrocily wspomnienia naszego ostatniego spotkania.Przezywalam je tak samo mocno.Najpierw spotkaly sie nasze dlonie,a pozniej spragnione usta .... Czulam ten dreszczyk i dotyk na sobie .....  Te wspomnienia musza mi wystarczyc jeszcze na m-c. Pozniej nie moglam spac,jak zawsze gdy zbyt dlugo mysle,przezywam,zastanawiam sie nad wszystkim.I wciaz ten sam brak pewnosci czy dobrze robie.

 

Po latach
Autor: sarenka45
27 kwietnia 2009, 09:27

Kurcze,w srode egzamin,a ja mam pustke w glowie.Juz nie zagladam,nie ucze sie.Wiem co wiem i koniec.Stres robi swoje.Kiedy to ostatni raz zaliczalam cos,zdawalam.Oj wieki temu.Caly czas powtarzam sobie - zdam.Bo chce zaczac juz cos nowego,jeszcze nie wiem co,ale jest tyle ciekawych rzeczy do robienia.Tyle mozliwosci rozwoju.I wcale nie zalezy mi na udowodnieniu czegos mojemu mezowi.Nie,ja to robie dla siebie i dlatego to jest piekne.Choc nie powiem,z satysfakcja spojrze na niego jak bedzie czytal ten papierek.Moze na slowo by mi nie uwierzyl.Ale mi nie zalezy.Ja wiem i to jest najwazniejsze.Tylko szkoda mi tych straconych lat,gdy zapomnialam o sobie.Trudno,nie ogladam sie juz za siebie.Widze tylko jutro.

Ciekawy cytat.
Autor: sarenka45
25 kwietnia 2009, 11:27

 Na taka oto notke natknelam sie zupelnie przypadkiem na innym blogu.

Zapamiętajcie drogie panie: jeśli znacie swoją wartość i wysoko się cenicie, a macie ochotę na faceta, który jest was wart, nie musicie być przy nim taktowne i zachowywać się jak dziewice. Kobieta z klasą jest w stanie po pięciu minutach znajomości rozstawić nogi przed facetem, kazać się bzyknąć i nie straci przy tym nic ze swojej godności.
(...) Kobieta z klasą potrafi mówić otwarcie o swoich pragnieniach i nie tracić przy tym na swoim uroku, a wręcz przeciwnie - zyskiwać w oczach faceta. Warunek jest jeden: to musi być także facet z klasą (...).
Cały sekret polega na pokazaniu mężczyźnie mieszanki odwagi i obaw, zdecydowania i niepewności, strachu i zaufania, ale tego tematu rozwijać nie będę. Niektóre z was już wiedzą, co mam na myśli, a te, które nie mają pojęcia - wiedzieć nie muszą."

Co o tym myslicie?

Wierzy,bo widzi ?????
Autor: sarenka45
23 kwietnia 2009, 08:56

Jakie to cudowne uczucie,gdy mozesz byc soba.Gdy nikt nie probuje cie zmieniac,akceptuje taka jaka jestem naprawde.I te nasze rozmowy przez telefon (kosztuja go chyba majatek).Czasami rozmawiamy o sprawach,o ktorych nigdy bym nie pomyslala,ze potrafie mowic.Czasami zadaje mi pytania i dobrze wiem,ze pozniej bede o tym myslala.Nie namawia do niczego,nie zmusza - pyta.Dzieki tym pytaniom,zaczelam bardziej myslec o sobie.O tym,zeby cos zrobic.Mam kilka fajnych zainteresowan - "to dlaczego ich nie rozwijasz"? I zapisalam sie na kursy.Dopinguje mnie jak tylko moze.Zacheca do rozwoju.Pociesza przy niepowodzeniach.Maz zrobil wielkie oczy,gdy powiedzialam,ze chce isc na kurs.Jak zawsze nie wierzyl,ze to zrobie,ze tylko tak sobie pogadam i mi za 2 dni przejdzie,Zaparlam i juz niedlugo mam egzamin.Czasami w chwilach zwatpienia,gdy oczekuje sie wsparcia,slyszalam tylko od niego - po co ci to?Nie spytal jak mi pomoc,gdzie tkwi problem,nic!!!Kiedys spytalam go,dlaczego nie wierzy we mnie?Dlaczego mysli,ze ja nic nie potrafie?Powiedzial,ze wierzy,bo widzi,ze potrafie,ze robie.A czy na tym polega wiara?Uwierzyl,bo zobaczyl?To jest takie przykre.Nie,nie boli,bo jest mi calkiem obojetny.I nawet nie zalezy mi na tym,zeby jemu udowodnic,ze potrafie.Robie to dla siebie.

Bez tytułu
Autor: sarenka45
21 kwietnia 2009, 08:34

Tak,to prawda,ze milosc nie pyta o wiek.I ze przychodzi nieproszona.Zazwyczaj jeszcze w momencie kiedy sie jej nie spodziewasz.Mnie tez znalazla,choc to takie inne,takie zakazane.Nie moge sie nia cieszyc tak jak bym chciala.Musi zostac w ukryciu,jeszcze musi.A tak bym chciala wykrzyczec na caly swiat ....Czasami zastanawiam sie po co mi to bylo.Po co gmatwam sobie zycie.Ale z drugiej strony jakie bylo to zycie przed ....

Jeszcze troche,choc im blizej tym trudniej siedziec mi cicho i spokojnie.